Muszę się wam przyznać, że doznałam wstrząsu, jak zobaczyłam to zdjęcie domu z płotem

- a to wszystko przez to, że zamiast przeczytać tekst dokładnie, to ja poszłam na skróty i przeczytałam jego początek i zajęłam się obrazkiem, myśląc że Goździka przerobiliście na taki właśnie dom, który nic nie ma z dworku (choć sam w sobie jest ładny). W konsekwencji swojego błędu - płot zupełnie ominęłam (a to o niego przecież chodziło

). Na szczęście gdy mój mąż wrócił z pracy wyprowadził mnie z tego wstrząsu i wreszcie odetchnęłam z ulgą

UFF...
Tak więc gdy teraz już wiem o co w tym wszystkim chodzi i co mamy ocenić - zgłaszam się, jako pierwsza do odpowiedzi
-Według mnie taki płot, trochę zniweczy klimat dworkowy i może trochę przyćmi jego magię...Wydaje mi on się trochę "zbyt ciężki". Przy dworku widzę raczej jakieś inne ogrodzenie, choć nie do końca wiem jakie; Może z delikatniejszym drewnem a może porośnięte jakąś zielenią ? Oczywiście mogę się mylić, bo każdy ma przecież swój smak i gust.
-Wychodzi na to, że temat "płotu" - to bardzo trudna sprawa i ciekawy problem do dłuższych rozważań i dyskusji
